Case study: szkoła tańca w biurowcu – jak nie „roztańczyć” konfliktów

Welcome to WordPress. This is your first post. Edit or delete it, then start writing!

Coraz częściej w biurowcach pojawiają się usługi, w tym szkoły tańca. To zwiększa atrakcyjność budynku, ale bez dobrego przygotowania szybko pojawiają się skargi na hałas i chaos w częściach wspólnych.

W jednym z obsługiwanych przeze mnie obiektów stanęliśmy przed wyzwaniem: jak wprowadzić szkołę tańca tak, żeby właściciel, najemca i pracownicy biur mogli funkcjonować w zgodzie.

Po pierwsze – ruch z zewnątrz. Szkoła tańca oznacza wielu gości w innych godzinach niż typowe biuro. Zaprojektowaliśmy więc wyraźną ścieżkę dojścia do lokalu, dodatkowe oznakowanie i korekty w systemie kontroli dostępu oraz monitoringu. Dzięki temu kursanci trafiają prosto do szkoły, a nie wchodzą w strefy biurowe.

Po drugie – godziny funkcjonowania i bezpieczeństwo części wspólnych. Wyznaczyliśmy dedykowane strefy, zadbaliśmy o czytelne, dobrze widoczne oznakowania i łatwe odnalezienie lokalu niezależnie od pory dnia.

Po trzecie – hałas. Zleciliśmy audyt akustyczny, sprawdziliśmy, jak muzyka i tupnięcia przenoszą się do biur, a następnie zaprojektowaliśmy wygłuszenia podłogi, stropu i ścian oraz ograniczyliśmy najbardziej głośne zajęcia w newralgicznych godzinach.

Całość domknęliśmy zapisami w umowie i regulaminie budynku: zakresem działalności, godzinami pracy, standardem akustycznym i zasadami korzystania z części wspólnych.

Efekt? Żywa, energetyczna funkcja w budynku, zadowolony właściciel, dobrze działająca szkoła tańca i spokojni najemcy biurowi, którzy widzą, że ich komfort został realnie wzięty pod uwagę.

przeczytaj także

ESTATE
CENTER